30+ Trzydziestko, inwestuj w siebie!

Zaczęła się trzecia dekada twojego życia. Twoja skóra właśnie zakończyła dojrzewanie. Tak, tak, u niektórych z nas proces dojrzewania trwa do późnych lat dwudziestych. Wielu z nas dojrzało już też do odpowiedzialnych decyzji w życiu – zakupu mieszkania, związania się z kimś, urodzenia dziecka. Ot, zaczęły się zobowiązania. Od tego momentu macie je jeszcze wobec… waszej skóry.

Skóra  trzydziestolatków przestała być ”ziemią, która sama rodzi”. Teraz domaga się już inwestowania. To właśnie teraz pokaże ci pierwsze oznaki upływającego czasu i skutki intensywnego działania słońca, czy nawet poparzeń słonecznych, które miały miejsce w wieku nastoletnim czy po dwudziestce. Kto przyjrzy się twarzy wnikliwiej, ten znajdzie pierwsze linie drobnych zmarszczek i nieznaczny spadek objętości policzków, który uwydatni zmiany w architekturze twarzy tuż pod oczami i bardziej uwidoczni cienie. Może zauważysz też zmiany w pigmentowaniu skóry, które są skutkiem ekspozycji na słońce. Skóra regeneruje się nieco wolniej, trochę mniej sprawnie produkuje kolagen, trochę traci blask i gęstość.  To wszystko naturalne zmiany, a my mamy na nie remedium.

Jeśli martwią cię cienie pod oczami, które poetycko zwie się w tej okolicy – doliną łez. Co wtedy? Niezwykle prostym i skutecznym sposobem zniwelowania wizualnych skutków tej zmiany jest wypełnienie tej okolicy kwasem hialuronowym. Brzmi groźnie? Nic z tych rzeczy! Siadasz na fotelu, dopijasz kawę, a mu znieczulamy cię kilkoma ukłuciami, których nie odróżnisz od letniego ataku komara. Kilka chwil później przy pomocy zręcznego narzędzia wprowadzimy pod skórę preparat. Jedyne, co możesz poczuć, to chwilowe rozpieranie. Bezbolesne i absolutnie warte tego, co za chwilę zobaczysz w lusterku. Radość z widoku w nim – bezcenna. Cofnięcie zegara – czy to możliwe? Tak, z nami tak.

No dobrze, kształt odzyskany. A co z nieco bardziej wiotką skórą, workami pod oczami? Zaufaj nam. Nic nie zaradzi jej tak dobrze, jak zabieg mezoterapii mikroigłowej, w którym cienką igłą w głąb skóry wprowadzamy różne preparaty, jak np. osocze bogatopłytkowe (PRP). Sama/sam je nam zresztą dostarczysz dzięki temu, że pobierzemy tuż przed zabiegiem odrobinę twojej krwi. Ono zdziała dla Ciebie cuda. Sprawi, że skóra za jakiś czas sama zintensyfikuje produkcję kolagenu i sprawnie będzie odnawiać komórki. Wiecie, ile radości daje dotknięcie swojego policzka, który odzyskał jędrność? Macie szansę to z nami sprawdzić.

A teraz trochę tajemniczych nazw i skrótów. Ksantohumol – jeśli jeszcze o tym nie słyszeliście, spieszymy z wyjaśnieniem. To niezwykła substancja występująca w kwiatach chmielu. Teraz my, dzięki polskim naukowcom, mamy w ręku mamy broń w postaci terapii antyoksydacyjnej PRO XN. I nie zawahamy się jej użyć, jeśli tylko powierzysz nam swoją skórę. Rozprawimy się ze zmianami trądzikowymi i przebarwieniami. A ty, patrząc rano w lustro, cieszyć się będziesz bardziej promienną cerą.

Ach, mamy dla Ciebie coś jeszcze! Jeśli w twojej metryce z przodu widnieje już trójka, wpadnij do nas czasem na zabieg AZULEN. Razem pożegnamy zaczerwienienie skóry, podrażnienia, uczucie ściągnięcia i pieczenia. Jesteś w ciąży? Wpadnij na zabieg tym bardziej. Wypijemy kawę i pogadamy o tym, jak fajnie być po trzydziestce.